O autorze
Wolny strzelec w social media. Londyn!
Instagram: @20squid

Strona internetowa
Portfolio: ilustracje

Czym tak naprawdę jest kryzys egzystencjalny?

yrstruly.uk
Kryzys egzystencjalny to więcej niż tylko otwarcie wyśmiewany kryzys wieku średniego, bo może przytrafić się prawie każdemu - niezależnie od wieku i sytuacji materialnej. Oczywiście, najłatwiej nabawić się go w okolicach czterdziestych urodzin, ale niemal równie często zdarza się wśród osób dopiero wchodzących w dorosłość. Ciężko nie trafić na dowcipne wzmianki o kryzysie egzystencjalnym podczas przeglądania mediów społecznościowych - ale czy naprawdę rozumiemy, czym ten kryzys jest?

Podając najprostszą definicję: jest to moment, w którym człowiek zaczyna kwestionować podstawy swojego życia, takie jak jego sens, wartość i cele. Prowadzi to do objawów podobnych do tego, z jakimi spotykają się chorzy na depresję (która często idzie w parze z kryzysem). Pojawiają się problemy ze snem, kłopoty w kontaktach z innymi, brak motywacji, uczucie ciągłego niepokoju i niezadowolenie z własnych wyborów.

W wielu przypadkach kryzys rozpoczyna się wraz z przeżytą traumą, na przykład bycie świadkiem śmierci bliskiej osoby prowadzi do rozważań nad własną śmiertelnością i swoim życiem. Podstawą kryzysu egzystencjalnego jest jednak moment, w którym zdajemy sobie sprawę ze swojej wolności. Co powstrzymuje nas od tego, żeby spakować się, kupić bilet i wyemigrować do innego kraju? Co jeśli rzucimy naszą dobrze płatną pracę i przeprowadzimy się na wieś? Co jeśli zakończymy nasz związek i zaczniemy romans z kimś dwadzieścia lat młodszym lub starszym? Nagle uświadamiamy sobie, że tak naprawdę możemy zacząć uczyć się japońskiego i za trzy lata wyjechać do Tokio. Możemy złożyć wypowiedzenie i zacząć importować tanie produkty z Indii. Możemy drastycznie zmienić nasze życie - i zależy to tylko i wyłącznie od nas.

W tym szaleństwie nie ma znaczenia nasze zaplecze finansowe. Nasza wolność jest dużo głębsza niż pieniądze - zdarzyło ci się zastanawiać co by się stało, gdybyś nagle uderzył swojego szefa? Czy zdałeś sobie kiedyś sprawę z tego, że możesz wstać, wyjść z domu i zacząć zabijać - nie planujesz ani nie chcesz tego zrobić, ale wiesz, że pomiędzy tym scenariuszem a tobą stoi tylko twoje sumienie, kręgosłup moralny i lęk przed ostracyzmem społecznym.

W momencie kiedy zaczynasz rozumieć, czym tak naprawdę jest twoja wolność, nie ma już odwrotu. Pojawia się tysiąc pytań - czy podjąłem dobrą decyzję, idąc na te studia? Czy powinienem trwać w tym małżeństwie? Czy moja praca mnie satysfakcjonuje? Czy wzbudziłbym szacunek u dwudziestoletniej wersji samego siebie?



Ten element życia podpada pod sferę badań i psychologii, i filozofii. Egzystencjalizm to kierunek filozoficzny zajmujący się - między innymi - dezorientacją jednostki w absurdalnym i pozbawionym znaczenia świecie. Każdy z nas (a nie nasza religia albo społeczeństwo) jest odpowiedzialny za nadawanie sensu własnemu życiu. Jesteśmy więc w pułapce wolności, a nasze działania definiują to, kim jesteśmy. Mamy wybór - możemy być nudni lub ciekawi, odważni lub lękliwi. Jeśli jesteśmy okrutni, wystarczy zacząć zachowywać się inaczej, żeby stać się dobrym człowiekiem, co oznacza, że w gruncie rzeczy nie jesteśmy ani źli, ani dobrzy (bo przecież może się to zmienić tak szybko). Świat jest niesprawiedliwy - nic nas nie ukarze za złe postępowanie, ani nie nagrodzi za dobre - nieprzyjemne sytuacje mogą się przydarzyć każdemu w każdym momencie życia. Nie mamy więc żadnego wpływu na to, co się nam przytrafi, ale mamy wolność wyboru - a wybór jest ogromny. Jesteśmy, w pewnym ograniczonym stopniu, panami naszego losu.

Jak poradzić sobie z kryzysem egzystencjalnym? Jest to wyjątkowo trudne pytanie. Popatrzmy na kryzys wieku średniego - czy “typowe” przejście, czyli rozwód, sportowy samochód i nowa, młodsza żona to pokonanie kryzysu z gracją - bo co wydarzy się za piętnaście lat, kiedy to ta żona zacznie analizować swoje życie? Czy pokonanie towarzyszącej kryzysowi depresji lekami to rzeczywiście wygrana, czy po prostu odłożenie nieuchronnego na później? Co jeśli gwałtowna zmiana zaspokoi nas na rok lub dwa, a później zaczniemy żałować naszej decyzji?

Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest osiągnięcie stanu, w którym jesteśmy naprawdę zadowoleni ze swoich działań. Czasami rozwód albo zmiana pracy będzie najlepszym rozwiązaniem (dla niektórych), ale drastyczne rozwiązania nie zadziałają zgodnie z oczekiwaniami dla wielu z nas. Nie wszyscy jesteśmy stworzeni do wielkich rzeczy, nie wszyscy możemy wspiąć się na Mount Everest, przepłynąć świat na łódce lub zostać znanym artystą. Jeśli czujesz, że dotyka cię kryzys egzystencjalny, najlepszym rozwiązaniem będzie udanie się do terapeuty - zwłaszcza, jeżeli występuje w parze z zespołem wypalenia zawodowego, depresją, stanami lękowymi lub atakami paniki. Nie pozwól, by chwilowy kryzys zaślepił cię na tyle, że zapomnisz, co naprawdę cenisz i czego od zawsze pragnąłeś.
Trwa ładowanie komentarzy...